Wizyta w TYPE ONE

Kiedy obudziłem się pierwszego poranka w swoim ciasnym hotelu w Tokio, dalej nie mogłem uwierzyć że tu jestem. Rok ciężkiej pracy by znaleźć się na drugim końcu świata, wyjechać gdzieś dalej niż kontynent europejski i poznawać kulturę tuningową Japonii. Tego dnia czekało na mnie zwiedzanie paru miejsc w stolicy Japonii. Jednym z tych miejsc było Type One czyli warsztat firmy Spoon Sports.

Myślę że w tym miejscu przyda się małe wyjaśnienie dla laików czym właściwie jest Spoon sports. Firma została założona w 1988 roku przez Tatsuru Ichishima i od samego początku istnienia skupiła się na modyfikowaniu i przygotowaniu sportowych samochodów marki Honda do wyścigów. Dzisiaj w ich ofercie znajdziecie części do większości modeli japońskiej marki. Zaczynając od kierownic, felg, chłodnic, wydechów poprzez karbonowe maski i fotele. Kończąc na ich własnym wynalazku zwanym: RIGID COLLAR pomagającym usztywnić połączenie miedzy nadwoziem i ramą pomocniczą.

Jadąc metrem ponad trzydzieści minut zastanawiałem się jakie samochody czekają na mnie w Type One. Po cichu liczyłem na możliwość zobaczenia wyścigowej Hondy Civic FD2 albo kultowego NSX-a. Z moich wyobrażeń wybudził mnie głos w metrze wymawiający nazwę przystanku na którym miałem wysiąść.

Po przejściu przez bramkę i wyjście na powierzchnię znalazłem się na dzielnicy Ogikubo. Od stacji metra do warsztatu dzielił mnie 20-minutowy spacerek z małą przerwą na zrobieniu zdjęcia siedziby firmy. Do głównego budynku Spoon Sports nie miałem dostępu ale chociaż uwieczniłem go na zdjęciu ulicy (szary budynek po lewej. Widać przy nim logo z pierwszego zdjęcia).


Ruszyłem dalej wzdłuż ruchliwej czteropasmowej ulicy, by po dłuższej chwili ujrzeć mekkę fanów Hondy. Warsztat który każdy z nich zna. Przywitało mnie logo Type One.

Zaraz pod nim przez szybę widziałem pomieszczenie w którym buduje się silniki. W środku pracownik Type One zajmował się głowicą jednego z silników.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Obok znajdowało się kolejne pomieszczenie w którym modyfikuje się przekładnie. Na tym zdjęciu możecie zauważyć że to pomieszczenie jak i pomieszczenie od silników znajdują się zaraz przy ulicy. Każdy przechodzień może zajrzeć przez szybę zobaczyć czym akurat zajmują się technicy lub też pooglądać silniki i małe repliki Spoona znajdujące się w środku.

Wewnątrz za pomieszczeniem ze skrzyniami biegów znajdował się ten oto piękny Accord Euro R CL1.

Wielu z was patrząc na zdjęcia pomyślało pewnie że to mało imponujące. Taka firma, a w warsztacie jeden samochód warty uwagi i dwa pomieszczenia. A kto powiedział że to koniec?

By zobaczyć dalszą cześć warsztatu. Trzeba było udać się z powrotem na zewnątrz. Minąć tą o to Hondę Fit wyposażoną w silnik K20A z Hondy Civic Type R i udać się schodami znajdującymi się za nią na pierwsze piętro.

Gdy już przekroczyłem drzwi, szczęka mi opadła z wrażenia tak bardzo, że zamiast przywitać się w języku japońskim, użyłem słowa arigato, oznaczającego dziękuje. Gdy już pozbierałem się, podszedłem do osoby za biurkiem na drugim końcu pomieszczenia. Zadając najistotniejsze pytanie: czy mogę robić tu zdjęcia. Po pozytywnej odpowiedzi przystąpiłem do działania.

Pierwszy samochód który przykuł moją uwagę to ta wyścigowa Honda S2000, a raczej dwa takie egzemplarze.

Jako fan wyścigów nie mogłem się powstrzymać od zajrzenia do środka. I tu też mała ciekawostka motoryzacyjna. Samochody w kraju kwitnącej wiśni mają zamienione miejscami dźwignię kierunkowskazów i wycieraczek. Spotkałem się z tym w paru japońskich samochodach. Nie wiem jak wygląda sytuacja np. w samochodach europejskich kupowanych tutaj.

Następnie przyszła kolej na najbardziej charakterystyczną część warsztatu. Z racji braku miejsca, a raczej bardzo małej jego ilości, część samochodów zawieszona jest pod sufitem. I tak w kolejności od lewej do prawej: Honda Civic Type R EK9, Civic EG6 i CR-Z. A pod tym wszystkim kolejna Honda Fit. Z tego co wiem te samochody są wykorzystywane lub były wykorzystywane do wyścigów długodystansowych .

Po przyjrzeniu się samochodom od spodu, moją uwagę przykuła mała kolekcja pokryw zaworów znajdującą się na ścianie i towarzyszące im silniki. Wśród nich zmodyfikowany silnik od Hondy NSX.

Podczas swojego dwutygodniowego wyjazdu nie miałem okazji ujrzeć ani jednej takiej hondy, ale samo obejrzenie silnika od tego kultowego modelu przyprawiło mnie o szybsze bicie serca. Mogę śmiało powiedzieć że tej jednej jednostce napędowej poświęciłem najwięcej czasu w tym warsztacie.

Tak po spędzeniu około godziny na drugim piętrze, stwierdziłem że nadszedł czas ruszyć dalej by zrealizować resztę planów na dzisiejszy dzień. Podziękowałem panu znajdującemu się za biurkiem za to, że mogłem pooglądać to wszystko. Pan się uśmiechnął i wręczył mi na pamiątkę kilka naklejek z logo TYPE ONE.

Pożegnałem się i ruszyłem w dalsze zwiedzanie ogromnego miasta Tokio. Pierwsza wizyta w warsztacie z mojej listy dobiegła końca. Wracając na stacje metra pomyślałem o tych wszystkich motoryzacyjnych atrakcjach które mnie jeszcze czekały w tym kraju. Po tym co tu zobaczyłem wyczekiwałem na następne z jeszcze większą niecierpliwością.

Do zobaczenia w następnym wpisie.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Blogi:

Maciek testuje - Skoda Superb II 1.8 TSI Family Następnym razem, gdy spotkasz właściciela Ferrari, złóż mu pokłon i podziękuj [JC] Polska motoryzacja – tak wiele szans i możliwości, utraconych bezpowrotnie [JC] Nowe Audi R8 - nudniejsze Lamborghini v.2.0? [JC] Oto prawdziwie terenowa Zmota! Tunning Nissana Patrola jako projektu Orange Motocykle o poj. 125 ccm sprzedają się jak świeże bułeczki Motocykle są wszędzie - i co z tego? [JC] Czy bycie ślamazarnym na drodze, to aby na pewno „jazda chrześcijańska”? [JC] Range Rover Evoque - nie tylko "Baby Range" Kasa, misiu, kasa - o torze w Lublinie raz jeszcze [JC] Nazywam się Janusz [JC] Ręce precz od Hołowczyca! [JC] Opel Corsa E - treść ważniejsza od formy Maciek testuje - Toyota RAV 4 2.0 Premium 20th anniversary Ferrari 488 GTB - panowie, przegięliśmy z tym liftingiem! Wiecie komu jest potrzebny Manor w tegorocznym sezonie Formuły 1? Mazda 6 - sztuka na kołach Fiat Punto II - wybór z rozsądku? Volvo XC90 - hit do potęgi n-tej? Mercedes E270 CDI W211 - kilkuletni luksus na kołach Z pamiętnika posiadacza: Daihatsu Sirion BMW X6 M - ni pies, ni wydra? Alfa Romeo 4C - najlepsza droga?

Popularne w tym tygodniu:

Subaru BRZ 2.0i Sport+ 6AT (2017) – test [wideo] Jeep Wrangler w szczegółach MINI Cooper 5d 1.5 136 KM Seven Edition – test [wideo]